Home "Tanie" pożyczki gotówkowe
Pożyczki społecznościowe tylko dla młodych?

Młodzi ludzie chętnie nawiązują nowe znajomości, a XXI wiek daje im wiele możliwości komunikowania się z innymi ciekawymi osobami. Mowa tutaj o sieci internetowej, gdzie internauci chętnie korzystają z najprzeróżniejszych serwisów społecznościowych. Nie jest kłamstwem stwierdzenie, że każda młoda osoba nie potrafi już żyć bez komórki, laptopa czy przynajmniej komputera z podłączoną siecią Internet. Codziennie sprawdzanie skrzynki mailowej oraz przeglądanie najprzeróżniejszych for dyskusyjnych po powrocie do domu z uczelni lub pracy jest już tradycją.

Poza tym młodzi ludzie są otwarci na wszelkie nowinki i nowości, a w szczególności ze świata technologicznego. Do nowości takich można zaliczyć social lending (SL), gdzie tworzy się społeczność pożyczkobiorców wraz z inwestorami. Brak obaw przed wszelkimi innowacjami oraz potrzeba komunikowania się z innymi osobami może doprowadzić do tego, że głównymi użytkownikami serwisów typu social lending będą właśnie osoby młode.

Zapewne takie założenie, że idea SL trafi głównie do młodych internatów, mieli twórcy pewnego serwisu w Wielkiej Brytani, gdzie rejestrować się mogą tylko i wyłącznie studenci lub absolwenci studiów MBA. W takim przypadku zastanawiające jest to, czy przypadkiem taka grupa internautów nie stworzy kolejnego społeczeństwa do wymiany swoich poglądów na najprzeróżniejsze tematy, niż sprzyjać idei jaką jest pomoc w udzielaniu tańszych pożyczek między sobą.

W Polsce dostęp do pożyczek społecznościowych ma każdy i jak widać, nie tylko korzysta z niego cyberpokolenie. Popularność polskich serwisów social lending wśród emerytów i rencistów dowodzi, że obsługi komputera i Internetu można nauczyć się w każdym wieku. Poza tym osoby takie, gdy tylko nie mogą poradzić sobie na jakimś kroku z technologią komputerową, mogą zawsze poprosić o pomoc młodsze pokolenie (syna, córkę a nawet wnuczka/e).

To także jasny sygnał dla banków, które powinny odrzucić myśl, że serwisy społecznościowe nie zagrażają ich monopolistycznej pozycji, bo przecież najprawdopodobniej prędzej czy później z pożyczek społecznościowych skorzysta większość klientów banków, czyli praktycznie każdy z nas.